Fragmenty historii ukryte w Augustowie

Nad jeziorem Rospuda znajduje się cypel o nazwie Goła Zośka, która jednak dopiero niedawno pojawiła się tam w pełnej krasie, bo jej rzeźba została odsłonięta w 2015 r. Wcześniej odwiedzający, może nieco skonsternowani zadawali sobie pytanie: Gdzie jest owa Zosia? Władze miasta w końcu doszły do wniosku, że Zosia powinna być i to w bardziej namacalny sposób. Nazwa cypla jest równie intrygująca, co legenda bohaterki, której ją zawdzięcza. Kim jest zatem Zośka? Trudno określić, ponieważ wersji tych legend, a właściwie strzępów jest mnóstwo. Zośka jest postacią o wielu twarzach. W jednej historii jest to markietanka, w innej żona fotografa, w kolejnej kobieta z ludu. Jednak chęć opowiadania o niej czy utrwalenia jej wynika z widzenia tej legendy jako czegoś nieprzemijającego. Każda z tych legend jest o miłości. Jeżeli ktoś lubi romantyczne historie z pewnością będzie chciał się przyjrzeć miejscu, w którym, jak mówi jedna z nich, utonęła dziewczyna w noc świętojańską, chcąca wyłowić wianek.

Kolejnym miejscem pełnym historii jest cmentarz ofiar terroru narodowości żydowskiej z II wojny światowej w Augustowie. W 1981 roku, dzięki inicjatywie przodków żydów augustowskich żyjących dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, został wybudowany pomnik dla uczczenia pamięci tych, którzy zostali zabici podczas wojny. Sam pomnik ma formę grobowca. Pochowano na nim 60 osób. Obecnie cmentarz jest ogrodzony ze względu na powtarzające się nieustannie akty wandalizmu. Jeżeli ktoś dalej będzie czuł się na siłach warto zawędrować na Rynek Zygmunta Augusta, przy którym znajduje się 5 kamieniczek pochodzących z przełomu XIX i XX wieku. Na rynku strudzony zwiedzaniem wędrowiec będzie mógł nabrać sił, znaleźć nocleg i strawę aby dalej kontynuować swoją wędrówkę i odkrywać historię tego miasta. Historię na tyle ciekawą, że zwabia do siebie tłumy, co może nieco trapić tych, którzy chcieliby zostać tutaj na dłużej, ale można być spokojnym, augustowska infrastruktura kwaterunkowa (zestawienie –  Augustów noclegi) ugości wszystkich.

W Muzeum Ziemi Augustowskiej znajdziemy wystawę rękodzieła i narzędzi oraz sprzętów używanych na co dzień. Dział etnografii jest z pewnością miejscem godnym uwagi, w którym o objaśnienie wszystkiego zadba przewodnik. Można się tam przekonać nie tylko o tym jak wyglądały narzędzia, ale również i życie pozbawione współczesnej technologii. Osoby zainteresowane etymologią polskich zwrotów mogą się tam  dowiedzieć skąd, np. wziął się zwrot: słoma mu z butów wystaje czy niechby go dunder świsnął. Przekonać się można o tym, że nie tylko w Rosji istniał zwyczaj wieszania dywanów na ścianach oraz dowiedzieć się czym jest czarna polewka. Osoby głodne wiedzy z pewnością nasycą tam swój apetyt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>