Cerkiew św. Mikołaja w Bieszczadach

Rzepedź to wieś położona w województwie podkarpackim, w gminie Komańcza. Jest to świetne miejsce na bazę wypadową do niemal wszystkich ciekawych miejsc w Bieszczadach. Do Komańczy jest tylko 4,5 km, do Cisnej 35 km (po drodze można obejrzeć prześliczne Jeziora Duszatyńskie), do Leska 25 km, do Soliny 45 km, do Ustrzyk Dolnych 50 km. Tak więc noclegi w Rzepedzi (np. w portalu Meteor) warto wybrać jeśli w czasie urlopu chcemy zobaczyć jak najwięcej z tego co oferują Bieszczady. Ale będąc w Rzepedzi nie można zapomnieć o obejrzeniu tutejszych atrakcji, a przede wszystkim zabytkowej cerkwi pw. św. Mikołaja.

Cerkiew ta to typowa drewniana cerkiew wschodniołemkowska. Cerkiew wybudowana jest w konstrukcji zrębowej, podmurówka jest wykonana z kamienia łamanego. Budynek jest trójdzielny, czyli ma wyraźny podział na przedsionek, nawę oraz prezbiterium, do którego przylega zakrystia. Obok świątyni stoi drewniana, dwukondygnacyjna dzwonnica. We wnętrzu cerkwi z oryginalnego wyposażenia zachowały się trzy boczne ołtarze, dekoracja chóru, a także piękny, choć niekompletny, gdyż część ikon została skradziona, ikonostas autorstwa Josipa Bukowczyka.

Historia cerkwi sięga roku 1824, kiedy to na miejscu starej świątyni wybudowano nową. W roku 1869 cerkiew została wyposażona w ikonostas, a w roku 1896 świątynię przebudowano. Cerkiew była użytkowana przez grekokatolików do roku 1948, kiedy to w wyniku Akcji Wisła, niemal wszyscy ukraińscy mieszkańcy wsi zostali wywiezieni. Wtedy też świątynia została splądrowana przez Ludowe Wojsko Polskie (między innymi zrabowano wszystkie dzwony). Później cerkiew służyła jako kaplica pogrzebowa dla kościoła rzymskokatolickiego, co uchroniło budynek przed całkowitą dewastacją. W latach 1970-1973 zaczęli do wsi powracać wywiezieni w trakcie Akcji Wisła mieszkańcy pochodzenia ukraińskiego i z ich inicjatywy cerkiew została wyremontowana, co oczywiście spotkało się z represjami ze strony SB. Od roku 1976 cerkiew była otwierana na najważniejsze święta prawosławne, a od roku 1986 została otworzona na stałe i jest użytkowana zarówno przez katolików obrządku łacińskiego, jaki i bizantyjskiego.

Sea Park Sarbsk koło Łeby

Fantastycznym miejscem na spędzenie popołudnia w gronie najbliższych jest zdecydowanie wypad do Sea Park Sarbsk, gdzie atrakcje wodne zadziwią każdego zwiedzającego i uczynią, że będzie się chciało tu wracać. Park rozrywki dysponuję bogata paletą atrakcji zarówno rozrywkowych, jak i edukacyjnych, które dotyczą tematyki morza i oceanu. Wszyscy Ci, którzy mają zamiar spędzić chociaż jeden weekend w Łebie, muszą odwiedzić ten niepowtarzalny park rekreacyjno-edukacyjny.

Sea Park to przede wszystkim największe w Polsce Fokarium, posiadające, aż cztery gatunki zwierząt morskich. Swoje umiejętności zaprezentują między innymi: Foki szare, Foki Pospolite, Kotiki Południowoamerykańskie i Uchatki Kalifornijskie. Poza tym do dyspozycji gości stworzone zostało oceanarium prehistoryczne w technologi 3D, które zabierze w podróż w czasie każdą osobę, która się tam znajdzie. Oprócz dwóch głównych atrakcji Sea Parku, znajdziemy tam również:

* Muzeum marynistyczne – zbiory rękodzieła marynistycznego.

* Park makiet zwierząt morskich – makiety ryb.

* Wrak na Wspak – tajemniczy okręt.

* Park miniatur latarni morskich – miniaturowe polskie latarnie w jednym miejscu.

* Błękitek Live Show – Multimedialne widowisko z wielorybem w roli głównej

* Gaj małego pirata na Galeonie Wodnik – Zadaszony plac zabaw dla najmniejszych.

* Woliery z ptakami – czyli 24 garbunki ptaków, które zamieszkują tereny Polski.

* Park zręcznościowo – linowy dla dzieci – Największy park linowy w Polsce dla dzieci i młodzieży zapewni odskocznię od monotonnego dnia.

* Błękitna Szkła Sarbsk – Kursy i indywidualne lekcja na tematy związane z morzem, oceanem i zwierzętami.

* Kino emocji 5D – kino z efektami specjalnymi w postaci dynamicznych foteli, gwarantują ekstremalne emocję i dużą dawkę śmiechu.

* Gastronomia – pyszne przekąski, napoje oraz domowe obiady.

Dolina Chochołowska

Przyjeżdżając w góry, watro pamiętać o tym, aby zwiedzić jak najwięcej miejsc. Wybierając pomiędzy Kościeliskiem a Zakopanem, decydujemy się na bardzo dobry krok. Otóż stolica gór jest przereklamowana i przeludniona w okresie zarówno letnim jak i zimowym. Chcąc odpocząć w chacie przy kominku, gdzie nikt nie będzie zakłócał własnych myśli, musimy zdecydować się na bardziej kameralną miejscowość [zobacz więcej]. Specyficzny górski klimat, świeże mroźne powietrze i zapierające dech w piersi widoki znajdują się w Kościelisku, który dodatkowo cechuje się bardzo klimatyczną atmosferą.

Jedną z głównych atrakcji w pobliżu Kościeliska jest Dolina Chochołowska [przeczytaj więcej], która jest największa oraz najdłuższa w polskich Tatrach. Długość jaką mierzy w całości to, aż 10 kilometrów. Najlepsze uczucie jest wtedy, gdy zdobędzie się już szczyt a niesamowity widok jaki rozciąga się na Tatry oraz pobliskie regiony wynagradza wszystkim trud jaki został włożony w wejście na górę. Podczas całej wyprawy do Doliny Chochołowskiej podążając za znakami, można dotrzeć do przepięknych miejsc. Trasę zdobią znajdujące się na niej atrakcje w postaci cudów natury, których ciężko nie zauważyć. Szlak rozpoczyna się na początku Siwej Polany, gdzie dzięki obszernemu parkingowi można zostawić samochód. Zaraz po wejściu na Polanę po prawej stronie zobaczyć można szpiczaste turnie Mnichów Chochołowskich. Obszar ten przez wiele lat wykorzystywany był do celów pasterskich. Dziś znajdujące się tam zabytkowe budynki gospodarcze stanowią jedną z tamtejszych atrakcji. Idąc dalej można wybrać jedną z dwóch dróg z czego czerwony szlak doprowadza do Trzydniowiańskiego Wierchu, a czarny do Kaplicy św. Jana Chrzciciela. Serdecznie polecamy Kościelisko tym osobom, którzy odpoczywają podczas górskich wędrówek!

Zaniemyskie Bitwy Morskie

Jak wiecie jesteśmy poszukiwaczami nie tylko interesujących zabytków i miejsc, ale także lubimy wybrać się na jakiś ciekawy event. Jak wiadomo, w dużych miastach jest imprez co niemiara ale większość z nich jest bardzo masowa. Brakuje na nich bezpośredniego kontaktu z publiką oraz atmosfery, która jednoczyłaby ludzi znajdujących się w danym miejscu. Dlatego też szukamy imprez w mniejszych miejscowościach, które tworzone są na podstawie jakiegoś konkretnego konceptu a w związku z tym, ludzie którzy się tam znajdują nie są przypadkowi.

Ostatnio trafiliśmy do wsi Zaniemyśl (podobno dawno temu miejscowość ta była miastem), gdzie pod patronatem Gminy Zaniemyśl oraz Gminnego Ośrodka Kultury i Rekreacji zorganizowane zostały XXXVII Zaniemyskie Bitwy Morskie. Zarezerwowaliśmy nocleg na www i udaliśmy się na miasto w celu znalezienia informacji na temat tego wydarzenia. Impreza ta funkcjonuje w celu utrzymywania tradycji historycznej tej miejscowości, która sięga 1819 roku i związana jest ze znanym w Zaniemyślu Edwardem Raczyńskim (sprawdź Wyspa Edwarda). On przed wielu laty organizował „bitwy wodą i na wodzie”, gdzie walki armatnie połączone z nocną zabawą trwały kilka dni.

W zabawie co roku bierze wiele osób nie tylko mieszkających w Zaniemyślu. Ma ona na celu integracje mieszkańców. Przyjeżdżają tutaj polskie gwiazdy. Na imprezie wystąpili m.in. Ryszard Rynkowski, Krzysztof Krawczyk, Ich Troje, Lombard, Andrzej Piaseczny, Perfect, Patrycja Markowska, De Mono, Feel czy Lady Pank. Organizacja wydarzenia jest na bardzo dobrym poziomie, dlatego też corocznie otrzymuje bardzo pozytywne opinie w mediach. Tegoroczna 37 zabawa odbyła się 25 lipca nad Jeziorem Raczyńskim. Rozpoczęcie całej imprezy ma miejsce podczas zawodów wędkarskich o 5.30 rano o puchar wójta gminy Zaniemyśl. Następnie o 15 miała miejsce bitwa żeglarska o herb gminy Zaniemyśl. W godzinach popołudniowych rozpoczęła się muzyczna impreza w amfiteatrze, gdzie przedstawione zostały koncerty, tańce oraz opowieści dla dzieci. Tegorocznym gwoździem programu były gwiazdy diso-polo – Łukash i Czadoman a także wokalista Felicjan Andrzejczak oraz zespół Rui Carlos Ferreira. Oczywiście wstęp na wszystkie występy jest wolny. Bawiliśmy się przednio, coś czuje, że za rok w lipcu także zawitamy do Zaniemyśla.

Zmiany dla turystów w Polańczyku

Istnieje bardzo dużo nadmorskich kurortów, które wręcz biją się o każdego klienta. Warto jednak pamiętać, iż tylko kilka z nich tak naprawdę ma do zaoferowania coś godnego uwagi. Wybierając się na wakacyjny wypoczynek w tereny województwa podkarpackiego poleca się udać do bardzo urzekającej, aczkolwiek chyba jeszcze nie do końca odkrytej miejscowości, jaką jest Polańczyk. Ta dość niedużych rozmiarów wioska położona jest dodatkowo na zachodnim brzegu Jeziora Solińskiego. Wybierając się w to miejsce i rezerwując miejsca noclegowe turyści liczą na zapierające dech w piersiach wrażenia i niezapomniane atrakcję. Co trzeba z pewnością podkreślić, chyba nikt nie był jeszcze zawiedziony!

W ostatnich latach Polańczyk zmienił się i to w pozytywny sposób. Dodatkowo miejsce te słynie z faktu, iż jest bardzo znanym uzdrowiskiem, także przyciąga również dużą ilość kuracjuszy, którzy przybywając tu liczą na ulgę w swych dokuczliwych dolegliwościach. Nieodłącznym elementem jest tu także szeroka, czysta plaża, która w letnie miesiące jest ulubioną atrakcją nie tylko turystów, ale i samych mieszkańców. W sezonie można także skorzystać z niebywałej atrakcji w postaci rejsu po zalewie Solińskim. Atrakcja ta trwa około jednej godziny i dostarcza niebywałych wrażeń. Pozwala także na zobaczenie jedynej w swoim rodzaju przyrody oraz wspaniałych krajobrazów z innej perspektywy. Jest tu także bardzo dużo tras zarówno spacerowych, jak i przeznaczonych dla miłośników wypraw rowerowych. Przez okoliczne wzgórza przebiega także zielony turystyczny szlak, który prowadzi z Leska do góry Krysowa, która znajduje się na granicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego, a która liczy sobie 840 metrów n.p.m. Wszystkie te elementy sprawiają, iż miejsce to jest nie tylko bardzo lubianym, ale uznawanym za niezwykle kompleksowe i klimatyczne.

Zapomniany dworek w Sarbinowie

Sarbinowo jest bardzo uroczą, niewielką wioską położoną w województwie zachodniopomorskim. Znane jest jako  idealne miejsce zarówno wypoczynkowe, jak i uzdrowiskowe. Wczasowicze mogą tu w jednym miejscu znaleźć wszystko czego im potrzeba, od barwnych krajobrazów z niesłychanie czystym powietrzem, poprzez liczne atrakcje różnego rodzaju. Także i oferty miejsc noclegowych są różnorodne (wejdź tu – nocleg Sarbinowo). Od pokoi gościnnych, aż po hotele. Atualne propozycje dostępne są online. Będąc w tej okolicy warto rozglądnąć się za zabytkowymi budowlami, które mają niebanalną historię.

W Sarbinowie jest kilka takich interesujących miejsc: neogotycki kościół parafialny pw. Najświętszej Marii Panny z 1856 r., Chata Ryglowa z 1870 r., mur zaporowy z 1910 r. Mało znanym obiektem zabytkowym w Sarbinowie jest Dworek w Sarbinowie, zwany niekiedy pałacem, wybudowany w 1800 r. w stylu klasycystycznym przez Antoniego Szczanieckiego. Budynek ten jest piętrowy, z piwnicą, na piętrze znajduje się pomieszczenie reprezentacyjne oraz dwa salony. Dworek od 1878 r. stał się własnością rodziny Czartoryskich z Rokosowa. Lokalne legendy mówią, że w 1931 r. przebywał tu podczas podróży Adam Mickiewicz. Jeszcze w okresie PRL-u miejsce to tętniło życiem. Niestety w ostatnich latach dworek  został zaniedbany i mimo orginalnej archtektury ulega zniszczeniu. Wokół dworku rozciąga się park o powierzchni ponad 4 ha z dwoma stawami i szeregiem starodawnego drzewostanu.